Za oknem zima , śnieg , mróz i – 15C wrrr… . Warto pomyśleć o letnich wieczorach , robi się lżej na duszy – cieplej. Stali bywalcy mojego bloga wiedzą , że bardzo lubię fotografować pary młode w plenerze wręcz uwielbiam
. Lubię piękne światło zachodzącego słońca przy którym można eksperymentować , bawić się nim . Czasami się zdarzy być podczas sesji w takim miejscu i o takiej porze , że nie można się powstrzymać przed naciśnięciem spustu migawki. W takim świetle można się zakochać ale i zarazem zrobić tak niepowtarzalny kadr ,że „mucha nie siada”
. Poniżej na zdjęciu Marta i Jarek , super para, super miejscówka i piękne światło.


Aż się cieplej robi.
Dla mnie bomba!
piękne kontrujące światło i te łany zboża lub cokolwiek to jest… jeśli się mogę do czegoś przyczepić to tylko do chałupy w tle
Gralson specjalnie szedłem na wstecznym żeby tą chałupę zmieścić w kadrze
Najwyraźniej każdy fotograf ślubny ma inne pomysły
Rewelacyjne zdjęcie ! Jest klimat, a to najważniejsze! Gratki i pzdr!!
Dokładnie jak tytuł, pięknie „ogarnąłeś” to światełko !
pzdr
Niech Cię cholera… Ciebie i ten obiektyw 135mm… Nikonem tego nie osiągniesz… klasa!
Piękne kolory, tylko pozazdrościć:)